wtorek, 10 lipca 2012

Rozdział 4 : Z powrotem w domu ;)

Po długiej wędrówce przez miasto  (  2 przecznice od parku ) Katy wreszcie weszła do domu.Było w nim bardzo cicho pomijając fakt że jej pies Stevan tarmosił coś w pysku. Tym "czymś" okazało się być jej ulubiony pluszowy misiek który dostała na swoje 4 urodziny.Do tej pory go trzyma chociaż nie wie dlaczego.Prawdopodobnie to jedyna pamiątka z jej okresu dzieciństwa.
Przeszła przez salon do kuchni. Rozglądnęła się ; było w niej nieskazitelnie czysto chociaż mogła przysiąść że rano panował w niej totalny chaos .
Przebiegła wzrokiem po całej kuchni szukając swojej matki.Nie musiała długo szukać.Siedziała przy stole naprzeciwko jej .
Na jej twarzy malowała się ciekawość. Katy szybko do niej dołączyła.
- No i co jak było ? - zapytała się jej z pełną ciekawością
- Zwyczajnie , dał mi prezent,powiedział to co zamierzał powiedzieć , skończyliśmy rozmawiać i poszliśmy do domu-zaczęła wyliczać-a jak miało niby być - zapytała obojętnym głosem
- Nie mówił ci o tym swoim dziecku ?O tej pięknej Dianie?Krążą plotki że się nią opiekuje 100 razy lepiej od was
- Bzdury-odpowiedziała Katy - tak wspomniał mi.Biedny tata teraz żałuje
- No i bardzo dobrze-pisnęła-ma za swoje.
- Ależ mamo on nie chciał tak postąpić.Wyznał mi co czuje do tej kobiety.Nie kocha jej
- Naprawdę ?- zapytała zdumiona
- Oczywiście i powiem ci coś jeszcze
I zaczęła opowiadać o alimentach , otym wieczorze w pubie a potem o tym dziwnym telefonie aż w końcu wyznała matce że ojciec jakby mógł wrócił by do niej
- A to drań - krzyknęła matka Katy - najpierw sypia z jakimiś babami a potem wmawia że chce ze mną być
- Mamo ale tak naprawdę jest - zawołała Katy i dodała :"idę do siebie , nie mam ochoty na dalszą dyskusję.
Jutro o tym porozmawiamy bo ja teraz po protu padam z nóg . Za dużo wrażeń jak na jeden dzień.Dobranoc , miłych snów!" - zawołała i wyszła z kuchni .


Katy nie mogła zasnąć. Miała nocne koszmary.Śniła jej się mała Diana , Rosalie i jej rodzice.Cały czas przewracała się w łóżku na prawo i lewo aż w końcu wstała z łóżka i poszła do mamy po jakiś środek nasenny.Niestety mama nic nie miała.Katy wróciła do łóżka i przez chwilę przypatrywała się srebrnemu okrągłemu księżycowi. Dzisiaj akurat była pełnia księżyca i być może przez jego światło miała problemy z zaśnięciem.Nie mogła dłużej usiedzieć i poszła do biurka po jakąś książkę.Trafiła akurat na "Harry'ego Pottera i Komnatę Tajemnic " i zaczęła czytać.Właśnie miała kończyć rozdział kiedy nagle rozległo się pukanie do jej drzwi.Otworzyła je : była to jej mama
- Córciu dalej nie śpisz ? - zapytała zatroskana
- Nie , jakoś nie mogę zasnąć - odpowiedziała Katy obojętnym głosem
- Coś cię trapi ? Mogę ci jakoś pomóc ?
- Nie mamo , naprawdę dzięki za dobre chęci ale nie , nie tym razem - nie chciała się zwierzać matce
- Nie będę nalegać. Przyniosłam ci tabletkę , na zaśnięcie . Myślałam że nie mam bo ostatnio Chris nie mógł zasnąć ale na szczęście jakaś się znalazła - powiedziała
- Dziękuje mamo , cieszę się że poszukałaś
- No ale córciu , nie mogłabym pozwolić abyś się męczyła - a teraz zażyj ten lek i wracaj do łóżka , bo jutro nie wstaniesz a wiesz że przyjeżdża do nas Rose.Oczywiście w sprawie twojego wyjazdu do Londynu - dodała
- Ah tak , dobra to ja idę spać , pa pa zobaczymy się jutro
- Okey , dobranoc - powiedziała i wyszła
Katy szybko zażyła środek . Od razu poczuła się dziwnie senna.Odniosła książkę na biurko , wróciła do łóżka i od razu zasnęła. 

Myśle że wprowadzę małe zmiany w moim opowiadaniu. Chodzi mi o to że dodam na końcu kilka zdjęć.Tak po prostu , bo trochę puste te opowiadanie be fotek xD

Wysyłasz do nas buziaka Tom ? Ależ to miłe , dziękujemy xxx 
#TomDance - po prostu uwielbiam ;*** 
Ah kocham ten cover , jest cudaśny ;* 
A na koniec chłopcy w jamajkach xD . Boscy , chce identyczne <3 Mum please ! <3


1 komentarz:

  1. Nath jaki skupiony na ostatnim zdjęciu. ♥ A Siva jakby śpiewał. :D
    Kocham. ♥
    Świetny blog skarbie ; **

    OdpowiedzUsuń