poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Rozdział 5 ; Dzień przed wyjazdem

Katy obudziła się . Po tych tabletkach nasennych wszystko wydawało się jakby inne. [ nie włączając oczywiście jej pokoju . ] Szybko wstała z łóżka i wyszła do łazienki aby trochę się odświeżyć. W drodze do łazienki usłyszała znany głos . Szybko zbiegła ze schodów i weszła do kuchni . Przy stole siedziała babcia Rose. Podeszła do niej . Rose była w niesamowitym humorze. W tej chwili na jej twarzy panował wielki uśmiech. Wstała z krzesła i mocno ją uścisnęła .Zawsze ją ściskała gdy tylko przyjechała do domu Katy w gości . Katy bardzo tego nie lubiła .No tak , nie była już przecież małą dziewczynką . Zawsze się na to zgadzała bo nie chciała robić jej przykrości . W ogóle Katy nienawidziła ranić ludzi . Po prostu nie była aż taką idiotką .
- Katy masz jakieś plany na jutro - zapytała Rose
- No cóż . Nie , chyba nie - odparła Katy - będę siedzieć w domu i się obijać .
- Oj nie tym razem - rzekła babcia Rose - czy twoja mama nie wspominała ci że jutro jedziemy do Londynu ? Bo po twojej minie chyba wątpię ...
- Nie , rzeczywiście nic mi nie mówiła - powiedziała Katy- no tak , zaraz zjem śniadanie i idę się pakować.Boziu , ale zostało mało czasu - krzyknęła i wybiegła z kuchni.
- No , śniadanie chyba poczeka - rzekła mama Katy - no to co kiedy wyjeżdżacie ?
- No nie wiem , tak w rannych godzinach.7-8 , nie wiem - odpowiedziała Rose - jakby co to obudź wcześniej dzieci , niech się ogarną . Nie możemy się spóźnić .
- Dobrze.Załatwione . Niech dzieci trochę odpoczną . Należy im się to!

Katy weszła do pokoju . Od razu podbiegła do szafy aby wyciągnąć swoją nowiutką walizkę na kółkach.Miała kolorowe kwiatuszki i była jedną z jej ulubionych walizek . Zabierała ją w każdą podróż . Do niej trafiły 4 pary jeansów i parę topów . Zabrała też swoją ulubioną czapkę i ulubione trampki . Poza tym zabrała jeszcze złote balerinki , kilka bluz z kapturami , parasolkę [ na wszelki wypadek ] ,  czarną sukienkę w kwiaty i masę bransoletek , kolczyków i łańcuszków . Nie obeszło się też bez kosmetyków.Zabrała swoją najlepszą paletę cieni do powiek , 3 maskary - czarną , fioletową i niebieską , szminkę ( intensywna czerwień ) , 2 błyszczyki i kilka jej ulubionych lakierów . Pobiegła do łazienki po swój zestaw do czyszczenia zębów , pałeczki do uszów , balsam do ciała i żel pod prysznic . Nie mogła znaleźć tylko szamponu do włosów . Zbiegła na dół . Chris i Alice już wstali . Oni też szykowali się do wyjazdu .
Naprawdę muszę z nimi jechać ? - pomyślała - Wszystko mi popsują.!
- Mamo gdzie jest mój ręcznik ? - zapytała mamę -nie mogę go znaleźć ! Szukałam wszędzie i go nie znalazłam - krzyknęła
- No nie denerwuj się - odpowiedziała spokojnie - ręcznik jest wyprany , na jutro na pewno wyschnie.Wsadzę ci jutro rano do walizki Ok? - zapytała
- Okey , jak tak mówisz ...
Katy uśmiechnęła się i poszła na górę . Położyła się na łóżku i zaczęła przeszukiwać swoje biurko . Znalazła swój pamiętnik i kilka ulubionych książek . Wsadziła to wszystko do walizki . Nie zamierzała się tam nudzić .
A na pewno nie w Wielkiej Brytanii . Wiązała z tym wyjazdem wielkie nadzieje.