-Czy mogę poprosić do telefonu tatę ?
- Oczywiście,zaraz go zawołam
- Bardzo dziękuje , mam nadzieję że mu nie przeszkadzam
- Ależ nie , o już idzie , do widzenia panienko
- Do widzenia , ah cześć tato jak tam się układa z nową dziewczyną - zapytała
- Nie jest tak źle , bywało lepiej - usłyszała-o czym chcesz ze mną rozmawiać- zapytał
- O naszym spotkaniu.Przemyślałam to , i doszłam do wniosku że możemy się spotkać.Tylko kiedy i o której.Kiedy masz czas?
- Dla ciebie , zawsze go znajdę.Tak cię cieszę że chcesz się ze mną spotkać.Co myślisz o tej propozycji ; dzisiaj o 15 w parku ? . Tym przy Kościele.Pasuje ci ?? - zapytał z nadzieją w głosie
- Może być-spojrzała na zegarek-dochodzi 13 mam jeszcze 2 godziny - myślisz że się wyrobię ? Przecież wiesz jakie ja mam ruchy-dodała ze śmiechem
- Będzie trudno ale myślę że dasz radę - powiedział rozbawiony-nie picuj się na bóstwo Ok ?.Nie lubię kiedy moja córka nosi grube warstwy makijażu na twarzy.To jest okropne!-dodał
- Dobrze , dobrze - powiedziała Katy - będzie lekki makijaż. Myślę że nie masz nic przeciwko. Dobra ja się rozłączam bo muszę jeszcze mamie pomóc. Do zobaczenia w parku.A i jeszcze jedno, gdzie będziesz czekał - zapytała
- Przy bramie do parku , nie chcę abyś mnie niepotrzebnie szukała-odpowiedział-no to cześć-dodał i rozłączył się.
Katy natychmiast odłożyła słuchawkę i zbiegła na dół.Chciała szybko poinformować mamę jak wypadła rozmowa z ojcem.
- No i jak było - zapytała - dogadaliście się
- Ależ oczywiście , umówiliśmy się w parku.Za 2 godziny mam tam być - powiedziała
- No to dobrze , a twój wyjazd do Londynu?Kiedy jedziecie ?
- Jeszcze nie wiem , muszę się Rose zapytać, bo wiesz ona to wszystko z ciocią Lusią organizuje
- Wiem , wiem kochanie , bardzo się cieszę że cię zaprosili , wyjazd do Londynu był twoim największym marzeniem.Nie raz widziałam jak malowałaś obrazki przedstawiające londyńskie budki telefoniczne , London Eye i tym podobne.Ba nawet szafę masz "londyńską".Pełno ciuchów z motywem Wielkiej Brytanii.
- Oj mamo , przecież wiem ! - puściła oczko - ale w końcu moje marzenie się spełniło jadę tam gdzie mam jechać :).A teraz zmykam idę się przygotować
- Dobrze , nie przewidujesz kiedy wrócisz ?? Bo wiesz trzymam dla ciebie obiad
- Wątpię że po spotkaniu z ojcem będę głodna , na pewno pójdziemy gdzieś do jakieś pizzerii coś zjeść
- A to dobrze , idź bo się spóźnisz
Dobrze , tylko wpadnę na chwilkę na górę się przebrać.
Tak więc Katy za 20 minut była już gotowa do wyjścia.Pożegnała się z mamą i skierowała się w stronę parku.Nie wiedziała co wyniknie z tego durnego spotkania.Ale nie zadręczała się tym.Powoli przechadzała się uliczkami aż ujrzała park.Przy bramie oczywiście stał już jej kochany ojczulek który zaczął machać do niej swoją chudą , patykowatą ręką.
"No cóż , musiał mnie zauważyć,nie ma odwrotu,trzeba iść"-pomyślała i skierowała się w stronę ojca i bramy.
Ojciec cały tryskał pozytywną energią.Gdy ujrzał Katy , podbiegł do niej i ją uścisnął.W rękach trzymał wielkie pudło.Wręczył je w ręce Katy
- Proszę to dla ciebie , wiem że o niej marzyłaś.Przypadkowo zobaczyłem ją na wystawie i od razu postanowiłem ci ją kupić.Wiem że to nie jest ten oryginał o którego tak bardzo mnie błagałaś ale wiem że podobna też będzie ci się podobać.Otwórz chcę zobaczyć twoją reakcję.
Katy otworzyła pudełko.Zobaczyła w nim niebieską czapkę z motywem bardzo słodkiego miśka.Katy z wrażenia szczęka opadła.
- I co podoba się ?.Bardzo dużo kosztowała.Ale dla ciebie wszystko , rozumiesz w końcu jesteś moją rodzoną córą.
- Dobra skończ!-powiedziała Katy-prezent jest niesamowity dziękuje za niego ale żeby nazywać mnie córą?! Gdzie byłeś kiedy naprawdę ciebie potrzebowałam!Zabawiałeś się z jakąś laską, a mama nic o tym nie wiedziała!To było chamskie.Ale dobra , nie będę wykrzykiwać wszystkich błędów które popełniłeś bo to bez sensu.A z resztą nie jesteśmy sami.Więc powiedz mi o czym chcesz ze mną pogadać bo mam mało czasu.
- Dobrze , chciałem pogadać o nas czyli o tobie i o mnie.Wiem że to co zrobiłem wam było bezczelne i złe ale musiałem tak zrobić.Dla waszego dobra.
- Co chcesz przez to powiedzieć - zapytała Katy bojąc się odpowiedzi
- Ja i Rosalie czyli moja dziewczyna mamy od pewnego czas wspólne dziecko.Dziewczynkę.3 letnią.Ma na imię Diana i jest oczkiem w mojej głowie.Tak więc zrozum że musiałem tak postąpić bo nie mogłem wam tak po prostu powiedzieć.Tobie , Chrisowi i Alice.Być może Alice by zrozumiała bo jest starsza ale ty i Chris byście byli przerażeni.Opuściłem was,waszą matkę wszystko co kochałem i rozpocząłem nowe życie z dala od was z jakąś inną kobietą którą w ogóle nie znałem.Trzyma mnie tylko ze względu na dziecko.Gdyby nie Diana już dawno bym od niej odszedł.
- No ale co chcesz od mnie ?? Pocieszenia ! Nie trza było wskakiwać do łóżka każdej innej poznanej kobiecie.A mama o wszystkim wie ? - zapytała
- Musiałem jej o tym powiedzieć.Chciała znać powód.Załamała się ale nie chciała wam o tym powiedzieć.Nalegała abym to ja wam o tym powiedział.Alice już o tym wie , teraz ty się dowiedziałaś a na samym końcu dowie się o tym Chris tylko nie wiem jak zareaguje.Myślisz że będzie się na mnie gniewał
-Chyba tak , wiesz jaką on ma kruchą psychikę.No ale dobrze , dowiedziałam się i co dalej ?
- Na początek chcę abyś się ze mną ponownie spotkała,potem się zobaczy co dalej.No to co , zgadzasz się ?
- Dobrze możemy się spotkać.Zadzwonię do ciebie wtedy się umówimy.Ale przyjdź z Dianą chcę ją poznać.
- Dobrze ,dobrze tylko muszę się zapytać Rosalie czy mi pozwoli
- Ma ci pozwolić przecież to twoje dziecko-krzyknęła-co za baba!Hej a ty tak w ogóle kochasz ją?Bo nie widać abyś był zakochany.
- Prawdę mówiąc nie wiedziałem z kim spędziłem noc.Byłem pijany,coraz więcej zamawiałem drinków i tak się kończyło.Bardzo żałuję że tak zrobiłem.Ale teraz już nie da się nic zrobić.
-Aha, to coś dalej czujesz do mojej mamy
- Oczywiście,gdy się rozeszliśmy miałem załamanie nerwowe-zaczął wspominać-myślisz że się do mnie odezwie ?
- A jakie ty masz w ogóle plany - zapytała Katy-chcesz pojawić się u nas w domu.Myślę że to nie jest dobry pomysł.
- Aha , nie chciałem usłyszeć twoją uwagę.Ale już późno,lepiej wracaj do domu bo się mama będzie niecierpliwić.
- Ah tak , do zobaczenia [pomachała mu ręką] następnym razem przynieś Dianę chcę poznać moją "siostrzyczkę"
- Jak się uda to się stawi - zaśmiał się - do zobaczenia
- Aha i jeszcze jedno.Dziękuje za prezent.Jest super!
- Ale nie ma za co ;) . Cieszę się że ci się podoba.
Katy miała już iść w stronę domu kiedy nagle zadzwonił telefon.Katy z ciekawością popatrzyła na ojca
- To Rosalie , pewnie się denerwuje.Miałem wrócić już pół godziny temu.
- Nie możesz tego olać ? - zapytała Katy
- Niestety nie , idź juz do domu ja też zaraz będę iść
- Dobrze idę , muszę zdążyć na kolację - powiedziała Katy i odeszła .
Katy powoli wracała do domu.Po głowie jej chodziły coraz to bardziej ponure myśli.
"O boże mam jeszcze jedną siostrę"-powtarzała sobie pod nosem nie wiedząc czy się cieszyć czy płakać.To ona była powodem rozstania jej rodziców.To ona była owocem romansu jej ojca z tą kobietą o imieniu Rosalie.Katy bardzo chciała się dowiedzieć jaka ta kobieta jest.Z góry było widać że ona trzyma jej ojca tylko ze względu na alimenta dla małej Diany.Katy bardzo nie podobało się te zachowanie.Szybko pobiegła do domu aby jak najszybciej wszystko opowiedzieć mamie.
Ciekawe jak zareaguje mama Katy ! :B dawaj szybko nexxta ! :*
OdpowiedzUsuńCiekawe jak zareaguje ...
OdpowiedzUsuń