Katy po raz kolejny wściekała się na matkę.Dopiero co położyła się na łóżku już musiała z niego schodzić ponieważ jej matka cały czas wołała ją na dół aby coś posprzątała.Katy miała tego po dziurki w nosie.
Jej kochana babcia Rose miała pojawić się w ich małym domku za 2 godziny i niestety Katy , Alice i ich mama miały pełne ręce roboty , ponieważ dopiero co przeprowadziły się do tego domku i trza było go posprzątać.Okna były brudne od deszczu, na półkach zalegał kurz,po ścianach zwisały pajęczyny.Katy wcale nie miała ochoty tego wszystkiego sprzątać. Najchętniej wybrałaby się na zwiedzanie nowej okolicy ale obiecała mamie że razem z siostrą pomogą jej ogarnąć do końca nowe mieszkanie.
Wreszcie Katy miała chwilę dla siebie.Położyła się na łóżku i sprawdzała wiadomości w telefonie.Kilka było od koleżanek , kilka od babci ale ostatni był od jej znienawidzonego ojca.
"Hej Katy , miałabyś dla mnie chwilę ?! Muszę ci o czymś powiedzieć. Może się spotkamy!.Jakby co to zadzwoń"-treść sms był dla Katy szokiem.
Przez tyle tygodni nie miała kontaktu ze swoim ojcem aż nagle napisał SMS z prośbą o spotkanie.Co za okropność.Ale postanowiła zadzwonić do ojca , nie wiedziała o czym chciał z nią pogadać. Mogło chodzić o wszystko ; o problemach z mamą , o nią samą , o Chrisa albo o Alice , o cokolwiek.Po drugiej stronie słuchawki usłyszała kobiecy głos ;
-"Panna Katy" przy telefonie ?
- Tak czy mogę poprosić tatę ?
- Oczywiście , zaraz przyjdzie musi coś załatwić w biurze.Proszę poczekać
-Dobrze-odpowiedziała i zaczęła się zastanawiać co to za kobieta jest w prywatnym biurze ojca.Nie musiała się długo zastanawiać odpowiedź dostała minutę później
- Przepraszam córciu że to tak długo trwało ale musiałem coś bardzo ważnego załatwić-odpowiedział-pewnie zastanawiasz się co to za kobieta , zaraz ci powiem to jest moja nowa dziewczyna pracujemy razem od pewnego czasu , jest mi bardzo bliska
- twoja nowa dziewczyna-pisnęła Katy - ale dlaczego mi to mówisz - dodała załamana
-Rozumiem że jesteś załamana ale tak musi być , a zadzwoniłem do ciebie bo chciałem omówić nasze spotkania
- Jakie znów spotkania , ja nie mam zamiaru się z tobą spotykać-krzyknęła wzburzona Katy
- Wiem że jesteś na mnie zła ale już ustaliłem to z twoją matką
- Za moimi plecami ? Czy to nie jest chamskie ?
- Chyba musimy się spotkać , nie bądź na mnie zła , wszystko ci wyjaśnię, co powiesz na poniedziałek o 15 w parku ? - zapytał
- Muszę się zastanowić ... przecież wiesz że nie jest to dla mnie łatwe , dzwonisz tak nagle po tylu tygodniach i pytasz się czy nie możemy się spotkać - to jest okropne
- Daj mi znać jakby co - powiedział - a teraz kończę muszę coś załatwić-Do widzenia , trzymaj się ! - powiedział , rozłączając się .
Dla Katy był to szok , szybko zbiegła na dół i podbiegła do swojej matki.Spojrzała jej prosto w oczy i powiedziała ; "Dopiero dzwonił do mnie ojciec.Dlaczego nie powiedziałaś mi o tym że mamy się spotkać?. Pomyślałaś o tym że ja nie chce go widzieć.NIE!Bo po co!Najlepiej wszystko knuć za czyimiś plecami".
Krzyczała matce prosto w oczy.Nie obchodziła jej reakcja matki ani osłupienie Alice.Rose właśnie weszła do domu.Nie spodziewała się takiej sytuacji. Rose podeszła do Katy i jej mamy.
- Co tu się dzieje - zapytała stojącą najbliżej Alice
- Nic , po prostu mała kłótnia rodzinna , nic takiego niech się babcia nie martwi wszystko jest w porządku.
- Nic nie jest w porządku - krzyknęła Katy i pobiegła do swojego pokoju .
Cóż .. bardzo mi się podoba! xx
OdpowiedzUsuńMyślę, że będę stałą czytelniczką! x
Czekam na nexta x
świetne podoba mi się bardzo.:) :*
OdpowiedzUsuńEkstra!! ; **
OdpowiedzUsuń